czwartek, 31 stycznia 2019

Kreta - Kato Galatas - Kalamaki

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Troszkę mnie tu nie było. Powód? Ogromna ilość zdjęć do uporządkowania i brak czasu na bloga. No i piękna pogoda. Zeszły rok był rekordowo ciepły. Korzystaliśmy ile wlezie. Mam jednak nadzieję, że wybaczycie mi przerwę i nowe posty przywrócą tutaj ruch.

Na rozgrzewkę wracamy na Kretę. Dzisiaj zdjęcia z 2016 roku, ale w kolejce do publikacji czekają również te z zeszłorocznych wakacji. Wiem, że niektórzy na te fotki czekają. Pozdrawiam serdecznie :)

Kato Galatas, nieduża miejscowość położona na zachód Chanii. Część nad morzem nazywana jest Kalamaki. Miejsce idealne na letni relaks. Znajdziecie tu parę uroczych tawern i restauracyjek oraz kilka sklepów np. z naturalnymi kosmetykami (polecam, można przepaść w tych aromatach), zatokę z turkusową wodą i długą piaszczystą plażę, na końcu której jest cypel z kapliczką.

Na zdjęciach pogoda ...sztormowa. Lato w Polsce było wtedy kiepskie i tęskniliśmy za ciepłem. Rano prawie nas szlag trafił kiedy zobaczyliśmy morze. Okazało się, że to jednak nie to samo co u nas. Nie spadła nawet kropla deszczu. Było bardzo ciepło, a że słońce nie paliło wykorzystaliśmy ten dzień na pieszą wycieczkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz