poniedziałek, 11 czerwca 2018

Kujawsko-pomorskie - Toruń

Toruń zajmuje specjalne miejsce na naszej mapie wyjazdowej. W Toruniu mamy przyjaciół i zarazem najlepszą paczkę imprezową na świecie.
Zwykle jednak oglądamy to przepiękne miasto porą wieczorową i nocną, w stanie wskazującym na spożycie trunków rozweselających. Dlatego, gdy prognozy pokazały pogodę wiosenno-deszczową w 3Mieście i gorące lato w Toruniu, postanowiliśmy sprawdzić, czy za dnia i o wodzie mineralnej, jest tam tak samo fajnie :)
Bardzo nam się spodobało. Toruńska starówka może spokojnie konkurować z gdańską. Kolorowe kamienice, mnóstwo sklepów i sklepików, restauracji, knajpek i barów. Dla każdego coś dobrego. Z racji mniejszej ilości turystów jest według nas, bardziej otwarta na mieszkańców i ceny nie rujnują portfela.



Warto wejść na wieżę z której widać cały Toruń



oraz odwiedzić Muzeum Podróżników. Znajdziemy tu pamiątki przede wszystkim z podróży Tonego Halika, który w Toruniu się urodził.



Potem możecie zrobić sobie przerwę, żeby zjeść najlepsze lody w Toruniu u Lenkiewicza. W życiu nie jedliśmy tak fantastycznych lodów pistacjowych.



Mijając kamienicę z figurą św. Jerzego dojdziecie do karczmy "Gęsia Szyja". Jedzenie tu mają wyborne.



Na toruńskiej starówce warto zadrzeć głowę do góry. Niektóre kamienice mają parapety ozdobione ceramicznymi figurkami. Nie są one zabytkowe. To pomysł na ożywienie turystyczne miasta. Jednak przyznacie, że wygląda to bardzo fajnie i świetnie wpisuje się w klimat tej części Torunia.



Idąc na bulwar nie zapomnijcie o kupieniu pierników. Moje ulubione to marcepanowe na wagę :)



Sam bulwar nie jest szczególnie zagospodarowany. Królują tam raczej hipsterskie klimaty. Kocyk, leżak, piwko na barce. W stronę starego miasta znajdziemy też parę knajpek



i ruiny zamku krzyżackiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz